« wróć do poprzedniej strony    pokaż wszystkie artykuły

Jak gminy unikają wypłaty odszkodowania za grunty wydzielone pod drogi publiczne

Autor: Piotr Drogosz
Data: 22 Wrzesień 2016 r.
Coraz częściej widać usilne starania gmin (miast) zmierzające do uniknięcia wypłaty odszkodowania za działki, które zostały wydzielone pod drogi publiczne. Działania te należy uznać za nielegalne.

Zgodnie z art. 98 ust. 1 Ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej UGN) działki wydzielone pod drogi publiczne przechodzą, z mocy prawa, na własność gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa. Natomiast zgodnie z ustępem 3 wskazanego artykułu za działki, które przeszły na własność odpowiedniej jednostki przysługuje odszkodowanie. Wysokość tego odszkodowania ustalana jest w drodze negocjacji pomiędzy byłym już właścicielem a właściwym organem reprezentującym podmiot, na rzecz którego przeszła własność gruntu. Gdyby do takiego ustalenia nie doszło w drodze negocjacji odszkodowanie ustalane jest wg zasad i trybu obowiązującego przy wywłaszczaniu nieruchomości.

Tyle teoria, a praktyka pokazuje, że nawet w Warszawie…

Praktyka pokazuje, że jednostki samorządu terytorialnego (głównie gminy), niezgodnie z prawem, próbują unikać wypłaty odszkodowania lub znacznie przesuwać ją w czasie. Nawet o 10 lat. Dwa tygodnie temu trafiło do mnie pismo, gdzie jedna z gmin warszawskich, co prawda, uznaje prawo do odszkodowania, ale jednocześnie, w „przekonujący” sposób, informuje wywłaszczony podmiot, że odszkodowanie może zostanie wypłacone za 10 lat. Nie informując jednocześnie jakie inne, skuteczne środki prawne przysługują takiemu podmiotowi. W demokratycznym państwie prawa taka praktyka jest niedopuszczalna. Łamie ona nie tylko zasady wyrażone w Konstytucji RP (art. 21 ust. 2), ale również prawa człowieka ustanowione m.in. w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

 

Proces negocjacji jest etapem, który w nauce prawa jest uznawany za etap mający charakter cywilnoprawny, tj. taki, w którym nie występują strony uprzywilejowane. Jednak od organów władzy publicznej wymaga się, żeby ich działania były dokonywane na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP). Ponadto przyjmuje się, że ochrona interesów majątkowych właścicieli w związku z dokonywanym wywłaszczeniem znajduje wyraz nie tylko we właściwym ustaleniu odszkodowania, lecz także w sprawnie przeprowadzonym postępowaniu i bezzwłocznej wypłacie odszkodowania.(por. Odpowiedzialność odszkodowawcza w administracji, System Prawa Administracyjnego Tom 12, red. prof. dr hab. Roman Hauser, prof. dr hab. Andrzej Wróbel, prof. dr hab. Zygmunt Niewiadomski, wyd. 2010). Należy wreszcie zauważyć, że brak ustalenia odszkodowania w drodze negocjacji otwiera drogę do ustalenia odszkodowania za wywłaszczenie na drodze postępowania administracyjnego. W opisanym przypadku gmina wyraźnie próbuje zamydlić obraz wszystkich możliwości przysługujących wywłaszczonemu.

Cisza to też łamanie prawa

Niektóre gminy przyjęły metodę polegającą na milczeniu. W sytuacji wydzielenia gruntu pod drogę, który przeszedł na własność gminy, odpowiednie organy milczą w kwestii wypłaty słusznego odszkodowania. W przypadku pojawienia się prób uzyskania odszkodowania ze strony byłych właścicieli nieruchomości organy gminy skutecznie dezorientują takie osoby udzielając informacji błędnych lub nieprawdziwych. Do najczęściej spotykanych należy wskazywanie, że dopiero po wybudowaniu drogi będzie możliwa wypłata odszkodowania. Jednak, jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy, jeżeli gmina (…) nie dąży do wykupienia tej działki ani nie poszukuje żadnej formy rekompensaty dla właściciela, dopuszcza się zaniechania prowadzącego do naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. (wyrok SN z 11.07.2012, sygn. II CSK 709/11). Takie zachowanie, poza tym, że stanowi naruszenie prawa, wydaje się bezcelowe. Roszczenie o odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia na podstawie art. 98 UGN nie przedawnia się.

Brak odszkodowania to nie odszkodowanie

Często spotykam sytuacje, w których gmina nakłania właścicieli wywłaszczanych gruntów do zawarcia porozumienia, na podstawie którego grunt ma przejść na własność gminy bez odszkodowania. Wówczas argumentacja przedstawicieli gminy bywa wzmacniana straszeniem lub wizją negatywnych skutków, które nie mają pokrycia w prawie. Spotkać można na przykład argumenty, że brak zgody na rezygnację z odszkodowania będzie skutkował koniecznością płacenia podatków za działkę drogową czy też odpowiedzialnością za zdarzenia (szkody) powstałe na takiej drodze. Spotkać można również argumentację, że były właściciel będzie musiał ponosić koszty budowy drogi albo jej utrzymania.  

 

Przypomnieć w tym miejscu należy, że własność działki wydzielonej pod drogę przechodzi na rzecz gminy z dniem, w którym decyzja o podziale stała się ostateczna. Zatem niezależnie od ustaleń, co do warunków wypłaty odszkodowania, skutki decyzji są takie same – właścicielem drogi staje się gmina.

Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny z uwagi na postanowienia art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 78, poz. 483, ze zm.) oraz art. 98 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, nie jest możliwe wywłaszczenie dokonywane w sposób nieodpłatny (wyrok NSA z 2.04.2015 r. sygn. I OSK 1841/13). Wyrok dotyczył sytuacji kiedy gmina powoływała się na porozumienie, w którym były właściciel zgodził się na brak odszkodowania za działkę wydzieloną pod drogę. Takie porozumienia, zdaniem sądu, nie mogą wywołać skutków prawnych, w szczególności pozbawiać wywłaszczone podmioty prawa do odszkodowania.

 

Reasumując należy zauważyć, że do rzadkości należą gminy lub powiaty, które w sposób rzetelny prowadzą politykę wypłaty odszkodowań za działki, które przechodzą na ich własność. Pomimo, że takie gminy (powiaty) się spotyka to w ogromnej ilości pozostałych przypadków osoby, których działki przeszły na własność jednostek samorządu terytorialnego muszą być bardzo ostrożne lub waleczne. Przyjmuje się, że w prawie administracyjnym nie ma zastosowania zasada zgodnie z którą „nieznajomość prawa szkodzi”. Jak widać, nie ma to niestety zastosowania w przypadku odszkodowań za grunty wydzielone pod drogi. 

 

Wydzieliłeś działkę pod drogę i nie możesz uzyskać słusznego odszkodowania? Zobacz jak możemy pomóc.

__________________________________________
Autor artykułu jest członkiem zarządu i specjalistą do spraw prawa administracyjnego w kancelarii KPAiN sp. z o.o. (www.kpain.pl) zajmującej się sprawami administracyjnymi w obszarze nieruchomości. Kancelaria specjalizuje się w sprawach dotyczących odszkodowań za działki i grunty wydzielone pod drogi publiczne.  
 
 
poinformuj mnie o zmianach w tym artykule lub nowych artykułach tej kategorii:
« wróć do poprzedniej strony    pokaż wszystkie artykuły